zegarek Jarka

Poszedł dokupić tylko pasek do zegarka. Był zszokowany tym, co zrobił sprzedawca.

Co może pójść nie tak gdy idziesz kupić pasek do zegarka? No w sumie co. Pasek się podoba albo się nie podoba albo się prawie podoba. No i właśnie Jarkowi się pasek tak prawie podobał. Bo Niby spoko ale biała nitka taka lekko wiejska. W sensie nie pasująca. No i Jarek mówi że spoko, że pasek git tylko ta nitka słaba taka. Niby musi być, ta nitka, to fakt ale że kolor biały a właściwie to bez koloru to już gorzej. I Jarek pokazuje na zegarek że tu nie ma białego koloru. Że tylko czarny i niebieski taki. niebieski, biały, biały niebieski… „no nie dziękuję, nie”- powiedział Jarek.

Wtem Pan sprzedawco-zegarmistrzo-dorabiacz kluczo-szewc mówi, że ale spokojnie, spokojnie. Wszystko da się zrobić. I Jarek tak spojrzał kątem oka w głąb zakładu i tam Pani jakąś na maszynie tytytyt coś dziergała. I radość nagle. Kurde ale fajnie że w tej UE, że ten biznes się tak kręci. Że tak o klienta dbają no bo przecież ile to wypruć niteczkę i przeszyć nową. Już taką z kolorem a nie bez koloru. I w ogóle fajowa sprawa.
„-to kiedy mam przyjść, jutro po jutrze?-zapytał Jarek”
„Paaanie, za 15 minut gotowe będzie”

W głowie Jareczka pojawiło się takie Wooooooooo, jak robi Łukasz „Juras” Jurkowski gdy na KSW ktoś kogoś znokautuje. Albo gdy Mmamed, gdy nie leży na plecach, obrotówkę zrobi i trafi, i w te nogi się wkręca. Wooooooo ale fajnie. I może Jarek o zbyt wiele prosił ale rzucił jeszcze głupio, że fajnie gdyby to zapięcie od zegarka było w kolorze paska. Czarne czyli. Bo tu niebieski tu czerń więc srebrny nie pasuje.
„-coś poradzimy”

I wtedy ten moment gdy wracasz, gdy odbierasz swój paseczek z nową niteczką, i widzisz już z daleka że Pan z uśmiechem na twarzy, z dumą taką niesie swoje dzieło. I z każdym krokiem tej dumy coraz więcej. I radość i pasek i niteczka i czarna klamerka. I go bierzesz do rąk i patrzysz i już uśmiechu nie masz na twarzy.

I tak sobie myślisz. Że UE i że czy to możliwe? I że ta GB z tej unii chce wyjść i że chyba ma racje jak im tam te paski też tak …… markerem malują. I nawet jak Pan mówi z dumą, że „ Panie to permanentny” i patrzysz się na tą klamrę czarną i on mówi „ Panie to też permanentny nie ma bata nie zejdzie”.
I ten smutek w Oczach Pana gdy ślinisz palec, pocierasz i klamra znowu srebrna… ten smutek taki. Nie ma nowej niteczki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *